czwartek, 23 stycznia 2014

5. Czwartek

Dziś poszliśmy do szpitala.
Skierowanie było przekazywane z rąk do rąk.
Słowa widniejące na nim były mi jakieś takie obce
Nie mógł przecież być opis  m n i e
myśli samobójcze
F.50
do tej pory leczona ambulatoryjnie
wahania nastroju
samookaleczenia
górna część prawej kończyny dolnej
skok pod samochód lub tabletki
wymagana obserwacja
Kim ja jestem?
Jednym z tych wrzeszczących potworów, których widziałam w izbie przyjęć?
ODDAJ MI TE KLUCZE
NIENAWIDZĘ CIĘ
TO NIE JEST MOJA RODZINA
WSTRĘTNA BABO
Nie wytrzymałam.
Płakałam ze strachu.
Wyszłam.
Spróbujemy jeszcze raz.

 
bananowa owsianka na mleku z masłem orzechowym


 


6 komentarzy:

  1. Trudno powiedzieć w takich momentach cokolwiek, co miałoby jakąś wartość. Jakby idiotycznie prosto nie wyglądało "trzymaj się"- tak jest to pisane z serca.
    Czasem to, co nas tak przeraża, może wyjść na dobre. Nie wiem, czy ja bym się przełamała, ale to może być faktycznie jakaś pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podejrzewam, że nie chodzi o zwykły szpital, co?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz co ja o tym sądzę, wiesz. Dasz radę! Za silna jesteś żeby się poddać :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepsza jest ta owsianka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. w poniedziałek lecę do lidla po maseło orzechowe i pierwsze co robię z nim owsianęęę *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Trafiłam tu przypadkiem i przeczytałam od razu wszystkie wpisy. Czytając miałam wrażenie, że piszesz dokładnie o mnie. Najlepsze było zdanie że rozpłakałaś się, bo.... było zimno. Dokładnie wiem co czujesz bo domyślałam się, że mamy ten sam problem, ale uwierz mi, że jesteś silna! Z tym szpitalem to się nie przejmuj :* Ja spędzę cudowne walentynki na sesji z psychiatrą ! Jeśli chcesz to napisz do mnie na thousandssmiles@onet.pl :)

    OdpowiedzUsuń