piątek, 28 lutego 2014

30. / 31. / 32. Rozmyślenia

jajka sadzone z solą i świeżo zmielonym pieprzem; przypieczona mini grahamka z serem smażonym; pomidorki

Cóż, jak widać, w szpitalu nie jestem.
Nie dlatego, że nie było miejsc, po prostu... znowu się wystraszyłam przed wyjściem.
To strasznie dziecinne chyba
Ale to naprawdę trudna decyzja...
Możliwe, że będzie do trzech razy sztuka.

Trochę rozmyślałam przez te ostatnie kilka dni.
Do wniosków żadnych nie doszłam, może poza tym że powinnam trochę przystopować, bo chyba na za dużo sobie pozwalam w wielu kwestiach.
Tyle spraw mąci mi w głowie.
Co ja bym dała, by móc otrzymać na wszystkie moje pytania jednoznaczną odpowiedź: tak lub nie.
Bo w tej chwili, odpowiedzią na wszystko jest "może".

Obejrzałam ostatnio chyba z pięć filmów o psychiatryku.
Trochę otworzyły mi oczy.
Powinnam bardziej doceniać to, co mam.
Nie zamartwiać się aż tak.

A dzisiaj w rozczarowaniu piekłam yorkshire puddings, starając się je upodobnić do pączków.
Rozczarowanie, bo wszystkie cukiernie, w których byłam, nie miały pączków smażonych na oleju roślinnym.
W sumie nawet nie wiem, czy byłabym w stanie zjeść takiego pączka. Ale zawsze można spróbować.
No trudno.

 A tymczasem, by zająć głowę czymś innym niż głupimi myślami, zwiększyłam znów aktywność w kuchni...


 bananowa owsianka z cynamonem w słoiku po maśle orzechowym



curry wegetariańskie z kostką sojową

czekoladowe pancakes z poppingiem z amarantusa, z bananem i miodem

 Czekoladowe pancakes z poppingiem z amarantusa
 1 porcja - ok. 10 placków

  • 70g mąki (u mnie żytnia razowa)
  • 1/2 szklanki poppingu z amarantusa
  • 1 czubata łyżka kakao
  • 1-2 łyżki miodu
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki sody
  • kilka łyżek mleka do rozrzedzania ciasta
  • odrobina oleju do smażenia (opcjonalnie; u mnie z orzechów arachidowych)
W wysokim naczyniu lub głębokiej misce  wymieszać mąkę, sodę, kakao i jajko do osiągnięcia jednolitego koloru i konsystencji. Dodać miód i ponownie wymieszać, po czym dolać trochę mleka, aż ciasto osiągnie konsystencję gęstej śmietany. Dodać popping z amarantusa i delikatnie wymieszać, ewentualnie dolać więcej mleka, jeśli ciasto będzie za gęste lub kleiste. Smażyć na niewielkiej ilości tłuszczu lub patelni teflonowej z obu stron (brzegi się lekko zetną, a na powierzchni placka zaczną tworzyć się bąbelki - wtedy placki należy odwrócić. 3/4 łyżki = 1 placek).




3 komentarze:

  1. Dzis u ciebie tyle dobroci i ta owsianka <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Często trudno jest właśnie zauważyć, co się ma, a że może być gorzej. Ale z drugiej strony to nasze dramaty, mniejsze lub większe, są dla nas najważniejsze. I chyba dobrze.
    Daj sobie czas na zastanowienie się jeszcze raz nad tym szpitalem.
    A jedzeniowo- same wspaniałe rzeczy u Ciebie. Robię się głodna!

    OdpowiedzUsuń
  3. To curry i pancakes z chęcią bym zjadła :-)
    Znam to uczucie, kiedy zdajesz sobie sprawę, że Twoja obecna sytucja wcale nie jest tak zła, jak Ty to sobie wyobrażasz...nie warto marnować życia, trzeba się cieszyć z tego, co się ma. Żyć chwilą, spontanicznie. Mam nadzieję, że Tobie się to uda :)

    OdpowiedzUsuń