środa, 5 lutego 2014

15. W końcu na ciepło

 
owsianka z siemieniem lnianym na mleku i wodzie z borówkami, masłem orzechowym i miodem

Znów się boję jeść swoich ulubionych rzeczy.

Dziś mam imieniny.
Dzwoniła dosłownie cała rodzina.
Nie odebrałam ani razu.
W rozpaczy, łzach i krzyku rozłączyłam się, gdy mama podała mi telefon.
Nie mogę z nimi rozmawiać.
Zwłaszcza dlatego, że myślą, że u mnie już wszystko w porządku.
"Niewdzięczna psychicznie chora kłamczucha!"

 


4 komentarze:

  1. Ostatnio gorzej się robi? Mnie tu trudno coś mądrego napisać. To powiem tylko, żebyś się nie poddawała i stwierdzę, że i tak świetne połączenie smaków w owsiance : )

    OdpowiedzUsuń
  2. hej, nie bój się i nigdy się nie poddawaj. Przejrzałam Twojego bloga i widzę jak daleko zaszłaś, nie pozwól tej trudniejszej stronie siebie teraz tego zaprzepaścić...

    a śniadanie? chętnie bym teraz zjadła taką owsiankę i żałuję, że nie mam w domu borówek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mi się skończyły :( Zaczęłam piszczeć jak zobaczyłam je w Lidlu za 3.99, co prawda bardzo małe opakowanie, no ale musiałam kupić :D I jeszcze truskawki w tej samej cenie były! Miło było przypomnieć sobie smak lata :)
      Bardzo dziękuję za miłe słowa <3

      Usuń