niedziela, 23 marca 2014

39. Daj życiu szansę

żytnie razowe kakaowe naleśniki z nadzieniem orzechowo-serowym; z miodem i nerkowcami

Gdyby ktoś kilka tygodni temu mnie spytał, czy jestem zadowolona z życia, z pewnością odpowiedziałabym:
Ani trochę
Chyba żartujesz
Jest beznadziejnie
Chcę umrzeć
Teraz jednak, sama bez pytania krzyczę: Jest cudownie!
Poznaję wspaniałych ludzi.
Przyjemnie spędzam czas.
Wreszcie na pierwszym miejscu w moim życiu nie jest jedzenie. Ani szkoła. Ani smutek.
Są tylko te motylki, uśmiechy, długie rozmowy, bliskość i czułość.
Miłość.
Każdy gest i słowo teraz się bardziej liczy, bardziej zapada w pamięć.
Dni już nie spędzam na odliczaniu chwil pełnych niepewności.
Nie muszę już na nikogo czekać. Nie muszę się martwić.
Żadnych głupich pytań. Żadnych wątpliwości.
Tylko szczęście, przyjaźń, miłość, radość.
I jeszcze ta wiosna za oknem.
Zakochałam się. W życiu też.


 Razowe kakaowe naleśniki z nadzieniem orzechowo-serowym
1 porcja - ok. 3-4 naleśników

Na naleśniki: 
  • 50g mąki (u mnie żytnia razowa)
  • 200ml mleka (u mnie sojowe czekoladowe, więc nie użyłam kakao)
  • [1 łyżka kakao, jeśli używamy zwykłego mleka]
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • ew. coś do posłodzenia
  • odrobina oleju do smażenia (u mnie arachidowy)
Wymieszać wszystkie składniki, odstawić na 10-15 minut i smażyć na dobrze rozgrzanym oleju.

 Na nadzienie:
  • 3 czubate łyżki serka homogenizowanego
  • 1 łyżka miodu
  • ekstrakt waniliowy
  • 1 łyżka masła orzechowego (u mnie crunchy)
Wymieszać wszystkie składniki, po czym dodać masło orzechowe i ugniatać łyżką lub widelcem aż masa będzie jednolita (nie trzeba ugniatać, jeśli masło ma dosyć płynną konsystencję).
  



6 komentarzy:

  1. To nadzienie mnie woła! Najlepsze wydanie naleśników to właśnie te z serowym nadzieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszą takie słowa, niesamowicie i zupełnie szczerze!

    OdpowiedzUsuń
  3. dawno nie jadlam naleśników :D dzięki za przypomnienie. <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Te naleśniki wyglądają bardzo delikatnie , a smaku ktory byl megasny moge sie tylko domyslac <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie rzeczy czyta się z szerokim uśmiechem na twarzy. Może zwłaszcza w dzień, który dla mnie był kompletnie szary i nijaki, dobrze jest przeczytać, że komuś się dobrze wiedzie. Życzę tony szczęścia do posypywania sobie każdego dnia.
    A śniadanie. Jej, zaraz chwycę za patelnię!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo cieszy mnie , że wreszcie odnalazłaś coś , co daje ci radość :) Oby tak dalej ! :D
    A co do śniadania - prezentuje się pysznie !

    OdpowiedzUsuń