środa, 2 kwietnia 2014

Marcowe migawki.

Byłam wczoraj taka szczęśliwa, zdobyłam w Lidlu blender/malakser oraz silikonowe formy do gofrów.
Upiekłam gofry marchewkowo-kokosowo-cynamonowe do szkoły, i wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że... zepsuły się?!
Ech. Moje gofry chyba się bawiły w Prima Aprillis.

Miłego kwietnia!

---

Trochę się bawię w pstrykanie zdjęć.
Teraz, gdy pogoda dopisuje, nie mam już wymówek by nie wyskoczyć gdzieś z aparatem...
Oto kilka zdjęć z marca (kilka zdjęć na początku zostało tylko przerobionych w marcu) :)



wnętrze budynku Politechniki Warszawskiej






BMX park niedaleko mojego bloku

 opuszczony (być może nawiedzony) dom, również niedaleko mojego bloku


okulary przyjaciółki

mój książę z bajki ;)

 Te nie zrobione przeze mnie, lecz przez owego powyższego księcia...


 




4 komentarze:

  1. Wow! Robisz cudne zdjęcia ;) A co do gofrów...serio? Jeszcze o takim czymś nie słyszałam! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Migawki świetne ♥a gofry rzeczywiście zrobiły psikusa

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne zdjęcia, a Ty pięknaś, ale się odwróć i pokaż uśmiech ;)

    OdpowiedzUsuń